Reklama
Gazetka promocyjna Hebe - ważna 01.11 do 31.12.2024

Reklama
Reklama
e MÓJ ŚWIAT / STREFA BEZ STRESU Zróbmy rozrachunek zakończonej re- lacji: co było w niej dobre, co chcieliby- śmy zapamiętać i wziąć ze sobą? A co nam w tej relacji przeszkadzało, było krzywdzące i czego nie chcemy powta- rzać? Być może zauważymy w sobie coś, nad czym można popracować i dzięki temu tworzyć bardziej satys- fakcjonujące więzi? W sensie emocjo- nalnym to może pomóc w zamknięciu symbolicznych drzwi, pewnego etapu w życiu. Każda relacja uczy nas czegoś o sobie samych i jest cennym — nawet jeśli bolesnym - doświadczeniem. Na to trzeba czasu... Nie ma jednej recepty na to, w jakim czasie możliwe jest zostawienie za sobą przeszłości. Każdy z nas jest inny, ma- my różne potrzeby i tworzymy unikato- we relacje. Inaczej będzie w sytuacji, gdy stracimy kogoś nagle i niespodzie- wanie, a inaczej, kiedy przez lata byli- śmy w „martwym” związku i decyzja o rozstaniu jest tylko formalnością. Często też dzieci i inne sprawy łączące nas z byłym partnerem nie pozwalają definitywnie oddzielić grubą kreską przeszłości. Musimy dogadać się w kwestii np. wychowania dzieci, spła- cania kredytu, podjąć wiele decyzji do- tyczących funkcjonowania w zmienio- nej rzeczywistości. Paradoksalnie tym, co utrudnia zostawienie za sobą prze- szłego związku, bywa chęć zbyt szyb- kiego pójścia naprzód. Boimy się zwol- nić i zmierzyć z bolesnymi emocjami, wolimy uciec - w nową ekscytującą re- lację, pracę, uzależnienia. Tymczasem rozstanie jest niczym innym jak stratą. A każda strata potrzebuje przeżycia ża- łoby, opłakania jej i dania sobie prze- strzeni na poczucie wszystkich przy- chodzących wtedy emocji. To pomaga w powrocie do siebie i rekonwalescen- 142 hebe facebook.com/hebepolska cji. Podobnie jest ze złamaniem nogi - po takim urazie nie biegniemy przecież od razu w maratonie, nie idziemy na długą wycieczkę, dajemy czas na zro- śnięcie się kości, zakładamy gips, ogra- niczamy aktywność. Nasza psychika także potrzebuje czasu na regenerację. Czy chęć odcięcia się od przeszłości - w dobrym dla nas sensie - może przełożyć się na konkretne działanie? Pomocne może być otwarcie się na no- we doświadczenia, relacje, zaintereso- wania. Warto odważać się na wchodze- nie w inne niż dotychczas sytuacje, po- zwalać sobie na popełnianie błędów, bo dzięki temu poznajemy samych siebie. To daje nam możliwość zmiany per- spektywy i zastanowienia się: co lubię, z czym jest mi po drodze, czego chcę dla siebie na przyszłość. Jakie wartości chcę pielęgnować i jakimi ludźmi pra- gnę się otaczać? Co mnie buduje i wzmacnia, a co drenuje z energii? Co przynosi mi radość i satysfakcję? Jakich jakości chcę dla siebie więcej w swoim życiu, a jakich mniej? Jaki najmniejszy krok mogę zrobić, chociażby już dzi- siaj, który przybliży mnie do życia, któ- re chciałabym wieść? Może na przy- kład nie przeprowadzę się w najbliż- szym czasie do wymarzonych Włoch, ale nawet we własnym pokoju mogę się rozkoszować filiżanką dobrej kawy? Innymi słowy - warto skierować myśli w stronę przyszłości i swojego szczęścia. Warto też ćwiczyć uważność — skupiać się na chwili obecnej i drobnych co- dziennych wydarzeniach. To może uwalniać nas od zmartwień i rozmy- ślań. Pomocne jest również praktyko- wanie współczucia dla siebie i stosowa- nie technik oddechowych, bo zmniej- sza stres związany z niechcianymi wspomnieniami. Uzdrawiającą moc ma regularne zapisywanie myśli, emo- cji i spraw, za które jesteśmy wdzięczni. Jeśli jednak czujemy, że samodzielnie trudno nam sobie poradzić z rozpa- miętywaniem, warto skorzystać z do- świadczenia specjalisty zdrowia psy- chicznego, który pomoże nam zbadać nierozwiązane uczucia z przeszłości. Wyjaśnijmy na koniec, czy powiedzenie „co cię nie zabije, to cię wzmocni” jest prawdziwe? Słychać coraz więcej krytycznych głosów. Teoria i praktyka psychologiczna wskazują na coś zupełnie odwrotnego, niż mówi to popularne i krzywdzące porzekadło „motywacyjne”. To, co cię nie zabije, może cię osłabić i okazać się na tyle trudne, że spowoduje trwałe urazy, pozostawi bolesne blizny i traumatyczne wspomnienia. Oczywi- ście niektóre trudne przeżycia mogą nas zahartować i sprawić, że będziemy bardziej odporni na trudy życia. Jeśli jednak mamy wybór, unikajmy złych i szkodliwych doświadczeń, mających potencjał „zabijania”. Zdecydowanie zdrowiej i korzystniej jest się wzmac- niać przez dobre i budujące doświad- czenia. e RYS. MARTA OKRASKO/GRAFIK_BABBLE